Jakiś już czas temu opublikowałem posta o SARS-COV-2 i jak widzę dalszy przebieg pandemii. Teraz garść moich dalszych przemyśleń.

1.Obecnie u mnie w szpitalu zaczęła krążyć lista chętnych do trzeciej dawki szczepienia. Czy zdecyduję się zaszczepić? Logika związana z moją wiedzą medyczną dot. szczepień nakazuje raczej odpuścić (przy założeniu, że szczepionka jest identyczna). Jeśli szczepionka działa, to nie trzeba się szczepić. Jeśli nie działa, to nie warto się szczepić taką, która nie działa. Jeżeli szczepienie będzie zawierało nowe antygeny – trzeba to rozważyć. Podobnie jak ze szczepieniami na grypę, które to co roku są inne, a jednak to dalej grypa.
Niestety póki co brak konkretnych informacji nt. szczepionki. Najpewniej to będzie ta sama.

Argumenty za: wyższe miano lepiej chroni, krzywa spadkowa stężenia przeciwciał predysponować może do ADE.
Argumenty przeciw: limfocyty pamięci immunologicznej w przypadku nawet niskiego stężenia przeciwciał powinny szybko zaregować.

2.Co dalej? Fenomen ADE o którym pisałem wcześniej obecnie nadal jest niepokojący, ale nic się w tej kwestii nie zmieniło. Nie ma więc wariantu, który powodowałby ADE i jednocześnie dramatycznie zwiększał zasięg. Za to jest dość sporo niepokojących informacji o możliwej presji selekcyjnej wirusa w mocno zaszczepionej populacji, jeśli szczepionka jest „nieszczelna”. „Nasze” szczepienia niestety są nieszczelne. Jak na ironię presja ta może powodować, że niezaszczepieni będą chorować ciężko. Presja ta może promować warianty groźne, o wyższej śmiertelności.

https://www.healthline.com/health-news/leaky-vaccines-can-produce-stronger-versions-of-viruses-072715

To po trochu łączy się z punktem 1. Mianowicie większa podatność jest przy niższym mianie przeciwciał. Trzecia dawka będzie podnosić miano przeciwciał i zmniejszać narażenie zarówno na infekcję, jak i na ciężki przebieg.

3.Niepokoi mnie dlaczego Australia zdecydowała się na tak dramatyczną politykę anty-covid – lockdowny, zarzynanie gospodarki, brutalne tłumienie protestów i egzekwowanie obostrzeń z wysoką stanowczością. Jest to w mojej opinii nieuzasadnione ani ekonomicznie ani epidemiologicznie. Oczywiście przy założeniu, że wiemy wszystko o wirusie.
Pamiętajmy, że dalej mogą się zdarzyć późne powikłania (np. onkogenność), które mogą dramatycznie zmienić nasze spojrzenie na COVID-19. Czy to może być powodem? Miejmy nadzieję, że nie. Co zatem jest? Jakoś nie umiem uwierzyć w to, że chodzi tylko o kontrolę nad społeczeństwem.

Zapraszam do kulturalnej dyskusji.

#koronawirus #gruparatowaniapoziomu #covid19 #medycyna #zdrowie