Jakub Bodziony: PiS, bardziej niż kolejnej fali zgonów, boi się antyszczepionkowców >>> ZNALEZISKO

Kolejne znalezisko z ostatniego wydania Kultury Liberalnej. Tym razem redaktor Jakub Bodziony na temat problemu PiSu, który może być dramatyczny w skutkach.

Polecam, poniżej początek oraz tagi:

Najpierw antyszczepionkowcy, identyfikujący się jako „polskie żółte kamizelki”, zaatakowali punkt szczepień w Grodzisku Mazowieckim. Tydzień później w Zamościu podpalono mobilny punkt szczepień i siedzibę sanepidu.

Wzmożenie tego typu osób, dotychczas widoczne głównie w internecie, teraz zmaterializowało się w postaci fizycznych ataków i obelg. W Grodzisku pobito ochroniarza i grożono ratownikom, którzy chcieli go opatrzyć. Na miejscu interweniowała policja, dwie osoby zatrzymano, a protesty przeniosły się pod miejscową komendę. Atak ostro potępił minister zdrowia Adam Niedzielski – dziękując funkcjonariuszom, powiedział, że „tu nie ma z kim dyskutować. Tu trzeba piętnować”. Osoby, które broniły punktu szczepień, zostały odznaczone, a sam minister próbował później zachęcać do szczepień w gminie Jeżowe na Podkarpaciu, gdzie sprzeciw wobec szczepionek jest największy. Jeszcze ostrzejsze słowa padły po wydarzeniach z Zamościa, które Niedzielski określił jako „akt terroru wymierzony w państwo”.

Problem w tym, że ten terroryzm po części jest efektem pobłażliwego podejścia prawicy do ruchów antyszczepionkowych. Autorytet Niedzielskiego jest podkopywany przez członków rządowej koalicji, na co pozwala słaba polityczna pozycja ministra – dość wspomnieć działania posła Janusza Kowalskiego z Solidarnej Polski i posłanki Anny Siarkowskiej z Prawa i Sprawiedliwości. Interweniowali oni w jednym z domów dziecka, gdzie dzieci miały być rzekomo zmuszane do szczepień, pomimo że wszyscy podopieczni mieli wymagane zgody opiekunów. Apel dyrektorki placówki o działanie Rzecznika Praw Dziecka spotkał się z wymownym milczeniem.

#polska #zdrowie #bekazpisu #koronawirus #szczepienia #covid19 #mikroreklama