Siema Mirki. Wlasnie wrocilem ze szpitala gdzie trafilem dwa tygodnie temu juz w stanie krytycznym – doslownie. Wiem, ze choruje na niewydolność nerek dwa lata i w ostatnich kilku misiacach zaczela strasznie narastac ilosc wody w organizmie tworzac calosciowo obrzeki. Normalnie moja waga jest duza bo ok 130kg, nie widac tego super po mnie bo jestem wysoki i wlasciwie od 120kg w dol wszystko sie ladnie rozklada a tyle, ze ciezko nazwac mnie grubym. Ale z obrzekami i z wodą w organizmie wygladalem jakludzik Michelin w stanie ostatecznym – cale cialo napompowane jak balon, wszystko zajebiscie ciezkie i sztywne, ledwo sie moglem ruszac, woda w plucach przez co sily mialem na 50m po czym odpoczynek, wyjscie z domu to pol h ubierania skarpetek, spodni i butow bo jak nogi sie nie zginaja i sa zajebiscie ciezko to powodzenia. Do tego kompletny brak energii, brak mozliwosci snu na lezaco (ratowalo mnie spanie w fotelu – to przez wode w plucach) spanie cala dobe na raty po kilkanascie/dziesiat minut a do Ubera wchodzilem na leżąco przez sztywne nogi. Wszystkie ubrania staly sie w szybkim czasie za małe, nie bylem w stanie prawie butow zalozyc przez napuchniete od wody stopy a do tego strasznie swedzialy nogi przez ultra naciagnietą skore od obrzekow – drapanie konczylo sie duzymi ilosciami krwi bo nie dalo sie podrapac do ulgi – dotkniecie chociaz nogi powodowalo niekonczonca chec drapania sie.

W szpitalu od razu jak mnie zobaczyli to wyslali na dializy, szybki zabieg montowania cewnika do uda i dializa co dwa dni. Na wadze w dzien przyjscia do szpitala UWAGA: 170kg, po dwoch tygodniach zeszlo 30kg i pozostalo jeszcze ok 10kg do usuniecia. Cialo wyglada juz w miare normalnie, nie ma wody w plucach, codziennie dzieki tabletkom moczopednym i limicie spozywania wody w ilosci 1L udalo (+ dializy co drugi dzien na ktorych sciagano mi 2L) udalo sie gupic 2kg dziennie i jestem jak nowy. Aktualnie bede pracowal nad normalna waga, fajnie ze juz mam energie, moge sie normalnie ubrac, wszystko normalnie pracuje jesli chodzi o mobilnosc konczyn, nie ma zadyszki i spie normalnie po kilka godzin jak czlowiek codziennie bez przeszkod wiec jest nadzieja. Teraz czeka mnie praca nad normalna waga by wejsc na liste oczekujacych na przeszczep a poki co hemodializy 3x w tygodniu po 3-4h

Pozdrowienia dla was wszystkich mordeczki bo ja wrocilem doslownie z nad grobu, pielegniarka ktora pracuje na oddziale nefrologii na ktory trafilem od 30 lat powiedziala mi, ze gdybym trafil na oddzial w tym stanie 25 lat temu jeszcze to po prostu przewrocilbym sie w drodze do toalety i udusil bo nie bylo rozwiazan by pomoc ludziom w moim stanie, tak wiec ciesze sie ze mam mozliwosc leczenia sie i to skutecznego dzieki czemu wrocilem i chce mi sie zyc i pracowac (。◕‿‿◕。)

W szpitalu oczywiscie rezim mocno przez #koronawirus codziennie na kolejnej sali pojawiala sie nowa kartka ze wykryto covid, wiec mega spoko ze nie trafilo na mnie bo jestem nieszczepiony i bym juz wachal na bank kwiatki od spodu!

Z fartem!

#zdrowie #polska #gownowpis #dziendobry